Stali bywalcy :)

środa, 27 kwietnia 2022

31 / 2022

😁No i fajnie, udało mi się i 2 maja będę mieć wolne. SzM też ma wolne, pewnie znowu gdzieś nas wyciągnie. Oczywiście nie na kilka dni, bo przecież kota nie zostawi. Moim skromnym zdaniem nic by się kotu nie stało gdybyśmy wyjechali w sobotę z rana i wrócili wieczorem w niedzielę. Sucha karma, woda dostępne non stop. Zawsze Młody może do nas podejść i dać kotu mokrej karmy. Ale SzM twierdzi, że nie. Bo Młody pachnie psem i kot się będzie stresował podwójnie. A poza tym będzie tęsknił. No ja to nie wiem jak ten kot przeżyje nasz wczasowy wyjazd.

Jestem nadal na poście/diecie warzywnej, dziś w nocy śniło mi się, że odpuściłam i jadłam normalnie. Przy pierwszym poście z pięć lat temu też mi się tak śniło. Ale jak się obudziłam to odetchnęłam z ulgą, że to był tylko sen, bo żal mi tych zaliczonych już dni. Czuję się bardzo dobrze. Tym razem nie miałam prognozowanego bólu głowy. Woda ze mnie schodzi, bo 4 kg mniej na wadze to na pewno woda plus opróżnione jelita. Moje BMI teraz to 30,1. Szału ni ma, kalkulator wola - otyłość 1 stopnia. Lidlomix bardzo mi pomaga, bo przygotowanie surówki to pikuś. Póki co czekam z utęsknieniem na ten moment gdy już przestanę wciskać się w spodnie. Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że ten mój post utrudni nam nieco życie. Może pojedziemy na lody, do knajpy na coś dobrego, może upichcę coś pysznego? No niestety nie, nie i nie. A jak pojedziemy w ten weekend na jakąś wycieczkę i trzeba będzie coś zjeść to ja już sama nie wiem. Będzie mi ciężko na pewno, jestem gotowa jechać z pudełkiem z surówką, ale kiepsko to widzę.


11 komentarzy:

  1. Też bym kota nie zostawiła samego dłużej niż na pół dnia.
    Swoje zostawiałam, czasem nawet na trzy dni, ale kilka razy na dzień zaglądał do nich sąsiad, którego koty dobrze znały.
    Sprzątnął im kuwetę, dał jeść, wygłaskał je, by nie czuły się osamotnione.
    Na weekendowy wypad pudełko z surówką i owoce to dobry pomysł, przynajmniej będziesz zabezpieczona i będziesz wiedziała co jesz;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasza kota dzięki pandemii jest przyzwyczajona do towarzystwa, wszak pełni zacną funkcję Asystentki SzM przy jego pracy zdalnej. Od pewnego czasu jednak SzM musi być kilka razy w tygodniu w firmie i wtedy po moim (bo to ja jestem wtedy szybciej w domu) powrocie robi się z niej słodziak i przytulam.

      Usuń
  2. Ja od kiedy jestem na tej przeokropnej diecie autoimmunologiczne (do konca zycia), to juz sie przyzwyczailam, ze gdziekolwiek ide, musze miec przemyslane wlasne jedzenie i tyle. Salatka, kawalek kurczaka, wafle ryzowe, bo nie moge ziemniakow, zadengo pieczywa (glutenu), zadnego nabialu itd itp. W restauracji zjadam salatki BEZ tego, co oni tam akurat dorzuca, a czego nie moge - chleb czosnkowy, ser zolty, sos na jajku itd itp. Pizza w ogole odpada na zawsze. Oczywiscie ze wkurza mnie ta dieta, ale tylko jak sobie rozmyslam, czego to ja nie moge (a nie moge wiekszosci rzeczy), jak sie skupiam co moge i jak zrobic to smacznie, to jest latwiej. Zalezy jaka sie ma motywacje :D

    OdpowiedzUsuń
  3. No ale schudlam 6 kg na samym poczatku, choc nie mam z czego, a BMI trzyma sie na 21 mimo, ze W OGOLE sie nie ograniczam. Pocieszam sie takimi plusami;D

    OdpowiedzUsuń
  4. o rany, to powyzej to bylam ja, innyglos:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze współczuję, właśnie na własnej skórze doswiadczam Twojej codzienności.

      Usuń
  5. Wyjeżdżamy na kilka dni, kotom zostswiamy duzo misek z jedzeniem i piciem, i wiecej kuwet. Sa dea to im raźniej. Z doskoku może zajrzy koleżanka, mam nadzieję.Wolalabym kogos lepszego, bo ona z frakcji , nic im nie bedzie, ale nie mam nikogo innego.

    OdpowiedzUsuń
  6. Hm! Ja tylko zmieniłam nawyki żywieniowe, aby ulżyć kolankom, i w ciągu półtora roku spadła mi waga o prawie 8 kg! Dziecka mówią, że wyglądam na zmarszczona staruszkę i mam przytyć, ale ja się czuję super, a za gwiazdę szczupłości robic nie muszę!
    Na krótkim wyjeździe można lekko odpuścić, aby potem wrócić do normy!
    Pozdrawianki serdeczne ślę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co trzymam się dzielnie i póki co dietuję dalej 😁

      Usuń