Stali bywalcy :)

czwartek, 16 kwietnia 2026

12 / 2026

2023 - SzM

2024 - Tatencjusz

2025 - Teściowa

2026 - Matencja...

poniedziałek, 6 kwietnia 2026

11 / 2026

I już po. Plany sobie, a życie sobie. Tak to zwykle bywa.

Sobota udana, spokojna; pogaduchy z Małą, szybkie święcenie koszyczka, rekonesans na mieszkaniu Matencji, odwiedziny u Matencji i potem goście u mnie, babskie pogaduchy pt. dwie mamy i dwie córki. Słowem plan wykonany, goście zadowoleni. Mała bardzo emocjonalnie reaguje na pogarszający się stan babci czyli Matencji. Bardzo przeżyła odwiedziny u niej, a przecież jest lepiej niż było w ostatnim czasie. Złapałam się na tym ile radości sprawił mi fakt, że Matencja obiema rękami piła z kubka-niekapka, albo że potrafiła unieść głowę z poduszki. Okropna jest starość. Stan Matencji był przedtem tak kiepski że zdałam sobie sprawę z tego że powinnam przygotować jakieś ciuchy by ją ładnie ubrać do trumny, żeby potem nie biegać z szaleństwem w oku. Co nie znaczy, że przygotowałam.

Niedzielne wielkanocne śniadanie wspólnie z Małą zjadłyśmy w pidżamach, bo Młodzi do nas nie dotarli. Młody zadzwonił rano, że w nocy targalo nim w obu kierunkach plus gorączka, nie wiadomo czy zatrucie czy grypa, więc zostali w domu. Dawniej spakowałabym pół lodówki i zawiozła im. Teraz nie wychodzę przed szereg, a poza tym dieta wskazana :) Potem odwiozłam Małą, bo bagażnik był pełen różnych przydasików z mieszkania Matencji. Wracając od Małej pojecham na cmentarz do Teściowej, potem na drugi do SzM i Tatencjusza, a potem odwiedziłam Matencję. A potem kompletnie nie miałam co robić... Wcześniej zrezygnowałam z "zaproszenia zwrotnego" do siostry SzM, a innych brak więc spędziłam leniwie czas w towarzystwie telewizora. Nie ukrywam, że doła miałam mocno sentymentalnego. Naprawdę mocno, ale też kompletnie brak ochoty na towarzystwo.

Poniedziałek zapowiadał się nienajlepiej, bo świadomie zrezygnowałam z "zaproszenia zwrotnego" do brata. Co to jest "zaproszenie zwrotne"? To moja definicja... Kiedy robisz "sprawdzam", bo zazwyczaj Ty zapraszasz do siebie, a w tym roku czekasz do ostatniej chwili, mając nadzieję, że ktoś będzie chciał Twojego towarzystwa w czasie Świąt, ale nic się nie dzieje, więc na ostatni dzwonek jednak zapraszasz kogoś do siebie, a w odpowiedzi dostajesz zaproszenie do tego kogoś. Nagroda pocieszenia? Ochłap? Litość? Bo wypada?... I to jest zaproszenie zwrotne. Więc zaczęłam dzień z TV, bez ochoty na integrację albo jakąkolwiek aktywność, ale usłyszałam w serialowych dialogach by pozwolić sobie pomóc, by się nie izolować, by zmusić się do integracji, więc zaprosiłam do siebie  koleżankę. I spędziłyśmy miło czas.

Ten tydzień będzie krótki, ale aktywny. Poniedziałek już minął, a w piątek mam urlop; oprócz standardowej pracy, dodatkowo zajęcia aktywizacyjne, kino, joga i babski wyjazdowy weekend.

czwartek, 2 kwietnia 2026

10 / 2026

Z serii "potem"

Dwa okna wciąż czekają na umycie, chałupa czeka na ogarnięcie, kocie kłaki po kątach fruwają, kuweta, pranie w pralce, schody na klatce schodowej, mnóstwo innych rzeczy i czynności do zrobienia, a jeszcze kwiaty w doniczkach karnie stoją na dużym stole czekając na przesadzenie... i tak już od poniedziałku 😉 Brak mi motywacji, chęci i ... czasu. Ale żeby nie było że tak wszystko odkładam; mam już świątecznie ogarnięte groby SzM i Tatencjusza, mam też w końcu po zimie umyte auto w (środku, na zewnątrz i nawet pod spodem); mam zakupy (jak zwykle za dużo) zrobione wszystkie, łącznie z chrzanem do koszyczka. Czyli trochę jednak już zrobilam, a chałupkę z wnętrznościami mogę przecież w każdej niezależnej chwili i o to chodziło :) Plan mam by ile się da to zrobić dzisiaj. Jutro co prawda mam wolne w pracy, ale o 17.00 mam dead-line więc dobrze byłoby finiszować dzisiaj. No ale jak widać póki co snuję się i szukam zajęcia byle nie brać się już do roboty. 

Nie wiem czy jeszcze tu będę zaglądać więc spokojnych Świąt Wam życzę 🐣🥚🐣