Stali bywalcy :)

wtorek, 25 sierpnia 2026

25 / 2026

Pakowanie do podręcznego właśnie uskuteczniam. Czeka mnie skrócona wersja wakacji, praktycznie rzutem na taśmę, bo przecież już się kończą. Tylko 4 dni w hiszpańskim słońcu, ale zawsze to coś. Poza tym to są odwiedziny u koleżanki, ale w fajnych okolicznościach przyrody więc żal było nie skorzystać z zaproszenia. Bardzo się cieszę, zwłaszcza że lecę z Małą. 

Oczywiście mam już opcje lęku załączoną.  Postanowiłam, że się nie dam. Żadne takie. Odpędzam złe myśli, opróżniamy głowę z tej niechcianej energii. Od tamtego okropnego powrotu z Grecji po śmierci SzM zaliczyłam już kilka podróży, a to uczucie lęku w głowie, zaciskania oddechu w piersi, chyba zostanie ze mną na zawsze. 

Edit:   pierwotnie wyliczyłam tu sobie gdzie byłam od tamtego czasu, ale nie czuje się komfortowo z tą wyliczanką, bo wyglądało jakbym się tu chwaliła, a daleka jestem od tego.

2 komentarze:

  1. Nic zlego nie ma w wyjazdach i zwiedzaniu. I faktycznie wylaczaj zle mysli. Czasem zle rzeczy sie dzieja, ale raczej w nieoczekiwanych momentach. Prawdopodobnie juz nigdy wiecej wtedy, kiedy akurat wyjedziesz, byloby za latwo, bo bylabys nieco przygotowana. Moze ta mysl Cie uspokoi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież to nic złego, lubisz to jeździsz. Fajnie, że Cie stać i że masz z kim

      Usuń